Smartfony Apple mogą zyskać unikalną funkcję. Rozmowy trwają

Na horyzoncie pojawiła się wizja, która jeszcze do niedawna wydawała się odległa: nowy iPhone potencjalnie zyska połączenie z satelitami Starlink.

Najnowsze doniesienia sugerują, że SpaceX wznowiło negocjacje z Apple, po tym jak poprzednie rozmowy zakończyły się fiaskiem. Iskrą zapalną jest gigantyczny ruch SpaceX – przejęcie za 17 miliardów dolarów pasma 2 GHz od firmy EchoStar. SpaceX już teraz pracuje z producentami chipów, aby umieścić w telefonach podzespoły zdolne obsłużyć to nowe spektrum.

Co z dotychczasowym partnerem Apple?

Ta potencjalna współpraca stawia pod znakiem zapytania los firmy Globalstar. To właśnie ona od premiery iPhone’a 14 zapewnia satelitarną łączność alarmową dla urządzeń Apple. Sama wzmianka o rozmowach Apple ze SpaceX wywołała burzę na giełdzie – akcje Globalstar gwałtownie wzrosły po tym, jak prezes firmy zasugerował możliwość jej sprzedaży za ponad 10 miliardów dolarów. Raporty wskazują jednak, że choć Apple jest inwestorem w Globalstar, raczej nie zdecyduje się na jej zakup. Powód jest prosty: gigant z Cupertino nie chce stać się operatorem telekomunikacyjnym i podlegać związanym z tym regulacjom.

Niezależnie od tego, czy Apple ostatecznie dogada się ze SpaceX, sam fakt przejęcia spektrum przez Muska już wywołuje falę uderzeniową w całej branży. Iridium, druga z firm, która przetrwała falę bankructw na rynku satelitarnym pod koniec lat 90., ogłosiła zmianę strategii. Jej dyrektor generalny, Matt Desch, przyznał, że SpaceX ma możliwości, o których inni mogą tylko pomarzyć – przede wszystkim własne rakiety i satelity. Dlatego Iridium nie zamierza konkurować ze Starlink bezpośrednio, a raczej starać się być dla nich „uzupełnieniem”. Z kolei inni gracze, jak AST SpaceMobile, które ma umowy z gigantami takimi jak AT&T czy Verizon, próbują przekonać operatorów, że są dla nich bezpieczniejszym partnerem. Ich argument jest prosty: tradycyjni operatorzy nie chcą oddawać swoich klientów w ręce bezpośredniego rywala, jakim staje się Starlink.

Starlink zostanie globalnym operatorem?

Prawdziwa rewolucja i największe wyzwanie dla branży kryje się jednak w szczegółach technicznych. Chodzi o to, kto i jak będzie decydował, kiedy telefon przełączy się z sieci komórkowej na satelitarną. Już teraz istnieje problem „obszarów brzegowych” – miejsc, gdzie sygnał komórkowy jest zbyt słaby na stabilną rozmowę, ale jednocześnie zbyt silny, by telefon automatycznie wybrał łączność satelitarną. Fakt, że SpaceX będzie teraz dysponować własnym, niezależnym spektrum, tylko komplikuje sprawę. Kluczowe pytanie brzmi: jak skonfigurowany będzie telefon? Czy to operator komórkowy, Apple jako producent telefonu, czy może SpaceX podejmie decyzję z jakiej sieci korzystasz?

Czytaj dalej poniżej

Elon Musk od lat krytykuje tradycyjnych operatorów jako „przestarzałych” i promuje Starlink jako technologię przyszłości. Czy jednak oznacza to koniec firm telekomunikacyjnych, jakie znamy? Na razie wydaje się to mało prawdopodobne. T-Mobile, który jako jedyny w USA współpracuje już ze SpaceX, wydaje się spokojny. Przedstawiciel firmy stwierdził, że zakup spektrum przez SpaceX tylko „wzmacnia” ich współpracę w celu eliminacji martwych stref. Analitycy również studzą emocje, wskazując, że pasmo kupione od EchoStar jest zbyt małe, aby zbudować pełnoprawną sieć komórkową, a bariery regulacyjne są gigantyczne. Na razie satelity będą więc „uzupełnieniem” sieci naziemnej, wypełniając luki w zasięgu. I wygląda na to, że tylko kwestią czasu jest do tego obozu dołączy również Apple.

źródło: Fierce Network

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *