Zarobki Xboxa pikują. Kryzys trwa drugi rok z rzędu

Jeden z największych producentów konsol na świecie właśnie przeżywa kryzys. Zarobki ze sprzedaży sprzętu spadają i to drugi rok z rzędu.

Od lat w popkulturze toczą się spory między dwiema stronami: Marvel czy DC? Drake czy Lamar? Cristiano Ronaldo czy Lionel Messi? Scorpion czy Sub Zero? Xbox czy PlayStation? To właśnie ta ostatnia bitwa przez lata była najważniejsza w branży gier wideo. Dwa konkurujące ze sobą kolosy, a na bocznym torze Nintendo z nowym Mario, czy Pokemonami. Jednak od kilku lat dochodzą nas niepokojące wiadomości z obozu Microsoftu, które mogą sprawić, że rywalizacja w końcu się zakończy, a zwycięzca zostanie jeden. I to bardzo źle dla nas wszystkich.

Microsoft z raportem finansowym. Sprzedaż konsol leci na łeb

Microsoft opublikował wyniki finansowe za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2026, ujawniając kolejny spadek przychodów z działu sprzętowego Xbox. Sprzedaż konsol Xbox Series X i Series S spadła o 29% rok do roku, co oznacza drugi z rzędu kwartał z identycznym wynikiem spadkowym.

Spadek o 29% nie jest dla branżowych analityków zaskoczeniem, gdyż sprzedaż konsol Xbox utrzymuje się na niższym poziomie już od kilku kwartałów. Microsoft zdecydował się w tym roku na podwyższenie cen konsol Series X|S, co dodatkowo osłabiło ich konkurencyjność wobec PlayStation 5. Eksperci przewidują, że trend spadkowy może się utrzymać, a nawet przyspieszyć w kolejnych miesiącach.

Jednocześnie Microsoft coraz wyraźniej odchodzi od tradycyjnego modelu opartego na sprzedaży konsol. Strategia marki Xbox skupia się dziś na usługach typu Game Pass, chmura xCloud oraz integracja z systemem Windows 11, dzięki czemu niemal każde urządzenie może stać się „Xboxem”.

Czytaj dalej poniżej

Właśnie w tym segmencie widać wzrost: przychody z treści i usług Xbox wzrosły o 1%, co obejmuje subskrypcje Game Pass, sprzedaż gier na wielu platformach (PC, Xbox, PlayStation 5, a nawet Nintendo Switch) oraz przychody z publikacji tytułów partnerskich.

Grafika: depositphotos.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *