
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zaprezentowało dziś na konferencji prasowej projekt nowej ustawy medialnej, której kluczowym punktem jest rezygnacja z abonamentu radiowo-telewizyjnego.
Reforma mediów publicznych była długo wyczekiwana i to nie tylko z uwagi na obietnice z umowy koalicyjnej sprzed dwóch lat. Temat samej likwidacji kluczowego dla rodaków abonamentu RTV przewijał się od ponad dekady.
Abonament RTV do likwidacji — nie działał
Jak podkreśliła Minister Cienkowska, obecny abonament RTV to archaiczna, nieskuteczna opłata, która nie gwarantuje stabilnego finansowania mediów publicznych i charakteryzuje się niską ściągalnością.
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska:
Koniec z abonamentem. Abonament RTV jest absolutnie nieskuteczny. Po pierwsze, nie zapewnia stabilnego finansowania mediów publicznych, po drugie, jest archaicznym tworem, bardzo słabo ściągalną opłatą, która zdecydowanie powinna pójść w niepamięć.
Rząd zamierza ją zastąpić nowym modelem finansowania – budżet państwa przeznaczy na media publiczne 2,5 miliarda złotych, uwzględniając mechanizmy waloryzacji i inflacji.
Rada Mediów Narodowych do likwidacji – wystarczy KRRiT
Nowa ustawa zakłada także zmiany w strukturze zarządzania mediami publicznymi. Likwidacji ulega Rada Mediów Narodowych – jej kompetencje przejmie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która zostanie rozbudowana do dziewięciu członków powoływanych na sześć lat, z rotacją jednej trzeciej składu co dwa lata.
Ostatnią istotną zmianą jest wymóg absolutnej apolityczności osób zasiadających w gremiach mediów publicznych. Kryteria obejmują brak przynależności do partii politycznych przez pięć lat przed kandydowaniem, niepełnienie funkcji partyjnych ani kandydowanie w wyborach przez ostatnie dziesięć lat. Kandydaci muszą także wykazać minimum pięcioletnie doświadczenie w pracy na rzecz mediów, kultury lub prawa medialnego.
Cieszy niezmiernie, że udało się w końcu przygotować konkretny i całkiem sensowny projekt nowej ustawy medialnej. Oczywiście nadal pozostaje niestety problematyczna kwestia legislacyjna. Jej przyjęcie zależeć będzie bowiem od politycznej zgody, w tym od podpisu prezydenta, co – jak wskazuje choćby pobieżna analiza obecnej sytuacji politycznej – może okazać się jeszcze nie lada wyzwaniem.
Stock Image from Depositphotos.
Źródło: RMF24.pl


