Dwadzieścia parę lat temu zagraniczny wyjazd oznaczał konieczność zdobycia kilku walut, wizytę w kantorach i nerwowe kontrolowanie czasu rozmów telefonicznych z obawy przed gigantycznym rachunkiem. Dziś wystarczy nam smartfon, a przelewy i płatności realizujemy w ułamkach sekund, często w ogóle nie mając przy sobie gotówki. O tym, dlaczego wszystko wokół nas działa dziś nieporównywalnie szybciej i jak do tego doszliśmy, rozmawiają eksperci w najnowszym odcinku naszego wideocastu „Rzeczy, o których przestaliśmy myśleć”.
