Wyraźne pogorszenie nastrojów i głęboką przecenę głównych indeksów doświadczyła w czwartek warszawska giełda. Po miesiącach imponujących wzrostów, które wyprowadziły WIG20 i WIG na nowe szczyty, pierwsza sesja października przyniosła największe spadki od 27 sierpnia. Symboliczne, o tyle, że to właśnie 4 lata temu w październiku wystartowała bieżąca hossa. Impuls do przeceny dała kolejna fala wyprzedaży na globalnym rynku obligacji oraz gwałtowne osłabienie złotego. Największym ciężarem dla warszawskiego parkietu okazał się dotychczasowy motor hossy – sektor bankowy, czyli drzwi obrotowe na nasz rynek dla zagranicznego kapitału.
