
Amerykańska polityka jeździ ostatnio na długich światłach, ale wbrew pozorom przepisy wciąż obowiązują. Pytanie, czy wszystkich tak samo. W tym tygodniu ogłosiliśmy Politykę na ekranie i Who They Are, dwie sekcje 17. TAURON American Film Festival, które sprawdzają to z dwóch miejsc: z gabinetów władzy i z pobocza.
Przepisy obowiązują wszystkich?
Polityka na ekranie wraca po raz trzeci i jak zawsze współtworzymy ją z Podkastem amerykańskim. „Korupcja, spiski, wielkie pieniądze i umierające – dosłownie lub w przenośni – ideały” – tak swój wybór streszczają Łukasz Pawłowski i Piotr Tarczyński. Obaj zapowiedzą seanse we Wrocławiu, a w niedzielę 22 listopada rano spotkają się z publicznością.
„Gubernator„, reż. Robert Rossen
Demagog z autentyczną charyzmą zostaje gubernatorem i zaczyna myśleć o prezydenturze. Wzorem był Huey Long, a film zdobył trzy Oscary, w tym za najlepszy film.
„Trzy dni Kondora„, reż. Sydney Pollack
Analityk CIA (Robert Redford) wpada w grę wywiadów. Thriller paranoiczny z 1975 roku, kiedy trzy komisje badały nadużycia służb.
„Wybuch„, reż. Brian De Palma
Dźwiękowiec od tanich horrorów (John Travolta) nagrywa wypadek, w którym ginie gubernator z prezydenckimi ambicjami. Na taśmie przed hukiem pękającej opony słychać wystrzał.
„Bob Roberts„, reż. Tim Robbins
Mockument o skrajnie prawicowym pieśniarzu folkowym, który startuje do Senatu. Komentarz do trumpizmu nakręcony trzy dekady przed Trumpem.
„Ukryta strategia„, reż. Robert Redford
Senator (Tom Cruise) sprzedaje dziennikarce (Meryl Streep) strategię wojny w Afganistanie, a na froncie sprawdzają ją dwaj studenci profesora (Robert Redford).
Dokumenty do kontroli
Z gabinetów zjeżdżamy na pobocze. „Dokumenty poproszę” słyszał każdy, kto choć raz zatrzymał się za radiowozem. W Stanach to, kogo się zatrzymuje i o co się go pyta, rzadko bywało przypadkowe. W sekcji Who They Are okazujemy więc cztery dokumenty o amerykańskiej tożsamości, która od zawsze występuje tam w liczbie mnogiej.
„American Pachuco: The Legend of Luis Valdez„, reż. David Alvarado
Luis Valdez zaczynał jako robotnik rolny, a wprowadził na Broadway pierwszą sztukę chicano i nakręcił La Bambę. Jego historię opowiada pachuco z Los Angeles lat 40., z łańcuszkiem do kolan i w garniturze o kilka rozmiarów za dużym.
„Motel Lorraine”, reż. Sam Pollard
Ten motel w Memphis znamy z jednego kadru: balkonu, na którym w 1968 roku zginął Martin Luther King. Pollard wraca do czasów, kiedy Lorraine był bezpiecznym przystankiem dla czarnych podróżnych, a Steve Cropper z Wilsonem Pickettem pisali w jednym z pokojów In the Midnight Hour.
„Naprzód marsz„, reż. Robe Imbriano, Valerie Hong
4 marca to jedyna data, która po angielsku brzmi jak komenda: march forth. Tego dnia w 2005 roku z więzienia wyszedł Reginald Dwayne Betts. Trafił tam jako szesnastolatek, dziś jest nagradzanym poetą i prawnikiem po Yale.
„Pewnego razu w Harlemie„, reż. William Greaves, David Greaves
W 1972 roku William Greaves zaprosił postacie Renesansu Harlemu do domu Duke’a Ellingtona i nagrał ich spotkanie. Z tych taśm powstał film wyróżniony przez jury lipcowych Nowych Horyzontów „za dzieło jedyne w swoim rodzaju”.
Festiwal potrwa od 17 do 22 listopada w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu, a edycja online w Nowe Horyzonty VOD do 6 grudnia. Na kontroli przy wejściu na seans wystarczy karnet albo akredytacja – kupicie je do 31 października.
