
Urząd Morski poinformował o wynikach badań substancji, którą Bałtyk wyrzucił na blisko 50-kilometrowym odcinku naszego wybrzeża. Ma ona pochodzenie ropopochodne, jednak laboratorium nie było w stanie ustalić, czym dokładnie jest. Służby wytypowały statek, który mógł odpowiadać za zanieczyszczenie. Problem w tym, że postępowanie może zakończyć się bez wskazania sprawcy.
