
Aaron Sorkin promuje właśnie swój nowy film „The Social Reckoning: W sieci konsekwencji„. W jednym z wywiadów odniósł się do sprawy zmiany odtwórcy roli Marka Zuckerberga.
Jesse Eisenberg miał zagrać w „The Social Reckoning: W sieci konsekwencji”
Sorkin przyznaje, że pisząc scenariusz „The Social Reckoning: W sieci konsekwencji„, był przekonany, że Jesse Eisenberg będzie jego gwiazdą. W końcu aktor zagrał wcześniej Marka Zuckerberga w filmie „The Social Network„, a nowy projekt jest kontynuacją tamtej historii.
Scenarzysta wspomina, że kiedy był na finiszu prac nad tekstem, spotkał Eisenberga i powiedział mu, że wkrótce będzie miał dla niego coś ciekawego. Teraz tak wspomina tę sytuację:
A on się uśmiechnął i skinął głową, więc mu to wysłałem. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że nie będzie chciał tego zrobić.
Kiedy aktor odmówił udziału w filmie, Sorkin nie przyjął tego do wiadomości i postanowił przekonać go do zmiany zdania.
To jedyny raz, kiedy przygotowałem sobie konspekt. Nie robię tego w przypadku filmów, ale zrobiłem to przed rozmowami z Jessem. Były to argumenty przemawiające za tym, dlaczego powinien się na to zdecydować – wspomina Sorkin. I dodaje, że spędził trzy dni na próbach przekonania Eisenberga do udziału w projekcie, jednak ten odmówił, twierdząc, że nie chce być znów kojarzony z Zuckerbergiem.
W efekcie Sorkin musiał znaleźć nowego odtwórcę tej roli. Ostatecznie jego wybór padł na Jeremy’ego Stronga.
