Michael Douglas zdradza sekrety swojego życia. Romanse, kokaina i groźba ataku

Michael Douglas postanowił po latach opowiedzieć o kulisach swojej kariery i życia prywatnego. W autobiografii „One Helluva Ride” aktor podzielił się kilkoma zaskakującymi historiami z przeszłości. O czym między innymi pisze aktor?

Romanse Douglasa

Jedną z najgłośniejszych historii jest jego romans z Kathleen Turner podczas prac nad „Miłością, szmaragdem i krokodylem” z 1984 roku. Aktorzy mieli ogromną chemię na ekranie, a Douglas potwierdził, że podobnie było również poza nim. Jak wspomina, podczas zdjęć zakradali się do swoich hotelowych pokoi, a o związku nie wiedzieli nawet reżyser Robert Zemeckis i Danny DeVito. Douglas był wówczas formalnie mężem Diandry Luker, choć twierdził, że pozostawali w separacji. Romans zakończył się po konfrontacji Luker z Turner. Przez kolejne cztery dekady Douglas i Turner utrzymywali, że między nimi nic nie zaszło. Aktor twierdzi, że kłamstwo miało chronić jego rodzinę. Turner (która wyraziła zgodę na publikację, podobnie jak inne opisywane kobiety) po ujawnieniu historii skomentowała ją krótko: Boże, ile zamieszania wokół czegoś sprzed 40 lat!. Douglas zdradził również, że podczas pracy nad filmem miał krótki romans z jego scenarzystką Diane Thomas.

Na tym jednak lista się nie kończy. Podczas pracy nad „Nagim instynktem” Douglas miał romans z prawie 20 lat młodszą Jeanne Tripplehorn, która wcielała się w Beth Garner. Aktor przyznaje, że mocno się w niej zakochał, podczas gdy media koncentrowały się na jego relacji z Sharon Stone. Związek z Tripplehorn trwał przez okres produkcji filmu, a później oboje się rozstali.

Kiedy w 1998 roku Douglas poznał Catherine Zetę-Jones, sytuacja zrobiła się bardziej skomplikowana. Jak twierdzi w książce, zanim związek z aktorką stał się oficjalny, musiał wykonać „pięć szybkich telefonów” do innych kobiet, z którymi się spotykał. Wszystkie mieszkały w różnych miastach. Douglas i Zeta-Jones pobrali się w 2000 roku i pozostają małżeństwem do dziś.

Ze słomką w nosie

Aktor wspomina również okres, w którym jego życie prywatne wymknęło się spod kontroli. Przyznaje, że między kolejnymi projektami intensywnie zażywał kokainę. W pewnym momencie miał nawet zasnąć ze słomką w nosie. Wspomina także wieczór z końca lat 70., kiedy brał kokainę w towarzystwie O.J. Simpsona i współzałożyciela magazynu „Rolling Stone” Janna Wennera. Douglas uważa dziś, że narkotyki odegrały istotną rolę w rozpadzie jego pierwszego małżeństwa i ostatecznie doprowadziły go do odwyku.

W książce aktor opisuje sytuację, która zakończyła się ultimatum ze strony Luker. Podczas pobytu w Los Angeles żona Douglasa miała odmówić spędzenia z nim nocy, więc aktor zaprosił do hotelu inną kobietę. Niedługo później Luker wróciła do pokoju i zastała ich razem. Według Douglasa postawiła mu wtedy wybór: odwyk albo rozwód. Wybrał pierwszą opcję. Aktor stanowczo zaprzecza jednak, jakoby trafił na terapię z powodu uzależnienia od seksu.

Nie zabrakło również historii z hollywoodzkich imprez. Podczas przyjęcia po Złotych Globach w 1990 roku pijany Douglas zobaczył Julię Roberts z ręką na ramieniu jego 13-letniego syna. Aktor wpadł w złość i rzucił pod jej adresem obraźliwą uwagę, po czym później przeprosił i wysłał kwiaty Roberts oraz jej ówczesnemu narzeczonemu Kieferowi Sutherlandowi. Jak przyznaje, z aktorem pozostał w przyjaźni, natomiast jego relacja z Roberts już się nie odnowiła.

Zagrożenie na Oscarach

Jedno z najbardziej niecodziennych wspomnień dotyczy natomiast Oscarów z 1992 roku. Douglas twierdzi, że przed ceremonią podszedł do niego agent FBI i ostrzegł go przed wiarygodnym zagrożeniem. Według przekazanych mu informacji ktoś znajdujący się w budynku miał planować zaatakowanie aktora igłą zakażoną wirusem HIV. Douglas mimo wszystko wyszedł na scenę, aby wręczyć Oscara dla najlepszej aktorki. Jak wspomina, wychodząc na scenę, uważnie obserwował publiczność, czy nikt nie próbuje się do niego zbliżyć.

Douglas nie ukrywa, że w „One Helluva Ride” nie przedstawia siebie wyłącznie w dobrym świetle. Jak tłumaczy, chciał pokazać czytelnikom nie tylko kulisy powstawania filmów, ale również własne błędy i sytuacje, w których sam wygląda na czarny charakter.

„Nagi instynkt” – zwiastun

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *