Pięciu japońskich konkurentów usiadło przy jednym stole, by wspólnie ustalić, gdzie kończy się rozsądna kontrola jakości, a zaczyna niepotrzebne marnowanie czasu i pieniędzy. Toyota, Honda, Mazda, Suzuki i Mitsubishi chcą uprościć wymagania wobec dostawców, ale bez obniżania jakości aut.
