
Godzimy się na aktualne miejsce w europejskiej piłce reprezentacyjnej, twierdząc, że co zrobić, taki mamy klimat? Poddajemy się, bo wyżej głowy nie jesteśmy w stanie podnieść? Przyjmujemy do wiadomości, że oczy i nos są wciąż nad taflą wody i tylko reszta ciała jest zanurzona w głębi? Czy możemy coś z tym fantem zrobić?
