Dom Partii od kuchni. Befsztyki, prawdziwa kawa i osobna winda dla Bieruta

„Anegdoty z Domu Partii” najlepiej czyta się nie jak podręcznik historii, lecz jak wycieczkę po miejscu, do którego przez dekady dostęp mieli nieliczni. Najciekawsze okazują się nie wielkie decyzje polityczne, lecz windy, talerze, gabinety i korytarze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *