Nie ocenia, nie przerywa i ma czas o każdej porze. Użytkownicy sztucznej inteligencji zwierzają jej się z obniżonego nastroju, lęków, trudności w relacjach czy duchowych wyzwań. Czy to źle? Niekoniecznie. Byle nie przekroczyć pewnej granicy – a o to, gdzie ona leży, pytamy cenionych ekspertów: psychiatrę i specjalistkę od AI.
