
W ubiegłym roku wyprzedała Stodołę, a teraz wróciła do Warszawy, by porwać publiczność na znacznie większym Torwarze. Od jej spektakularnego debiutu minęło już 25 lat, ale wokalistka wciąż zachwyca scenicznym temperamentem i unikalnym „czarnym” głosem, którym na początku kariery niejednokrotnie zaskakiwała przedstawicieli branży muzycznej. A ja po raz kolejny przekonałem się, że czasem warto wybrać się na koncert, którego początkowo wcale nie miało się w planach.
