„Niemiecki szrot” czy koło ratunkowe? Kolejne wagony od naszego sąsiada

Tłok w pociągach obnażył deficyt floty, na który rynek nie ma natychmiastowej odpowiedzi: od podpisania umowy do wyjazdu nowego składu na tory mija dziś nawet pół dekady. Zamiast czekać na zakończenie wieloletnich procedur produkcyjnych, przewoźnicy przeczesują rynek wtórny w poszukiwaniu dostępnych od ręki wagonów – podaje „Rzeczpospolita”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *