
Od śmierci Violetty Villas minęło już 15 lat. Mimo to fani wciąż upamiętniają diwę, odwiedzając jej grób z kwiatami i zniczami, a czasem także osobistymi pamiątkami. Syn artystki, Krzysztof Gospodarek, dba o miejsce jej spoczynku. W najnowszym wywiadzie zdradził, że w przeszłości denerwował się, gdy nie mógł tam utrzymać własnego porządku. „Teraz tylko się cieszę i podziwiam tych ludzi, że po tylu latach jeszcze tyle ich jest” – mówi. A jaka była najdziwniejsza rzecz, którą znalazł na grobie sławnej mamy?
