W internecie od kilku dni wrze. Ludzie z przerażeniem patrzą na swoje portfele sprzętowe od Ledgera, z kont wyparowało już rzekomo ponad 90 mln USD, a wszystko przez aferę, która brzmi jak scenariusz filmu. Okazało się, że w fabrycznie zafoliowanych Ledgerach u azjatyckiego dystrybutora ktoś zaszył „szpiegowskie pluskwy”. Czy mamy się czego obawiać? Spytałem o to eksperta ds. cyberbezpieczeństwa Łukasza Mikułę.
