
Kolejna ekranizacja popularnego literackiego cyklu na horyzoncie! Jak donosi dziś portal Variety, „Czerwony świt” Pierce’a Browna niebawem zamieni się w wysokobudżetową, filmową opowieść. Prawa do ekranizacji serii nabyła niedawno wytwórnia Paramount, zatrudniając do realizacji jej pierwszej części Francisa Lawrence’a – twórcę odpowiedzialnego za filmowe „Igrzyska śmierci”.
„Czerwony świt” – co wiemy?
„Czerwony świt” to pierwszy tom cyklu dla młodzieży autorstwa Pierce’a Browna. Jego akcja osadzona jest w fantastycznej wizji przyszłości, w której ludzkość zdołała skolonizować inne planety. Czerwień w tytule zapowiada konstrukcję społeczeństwa: to zostało bowiem podzielone na kasty odpowiadające kolejnym kolorom. „Czerwoni” są niewolniczą siłą roboczą pracującą w kopalniach na Marsie, natomiast „Złoci” pełnią arystokratyczną rolę przywódców. Głównym bohaterem cyklu jest Darrow z Lykos, „czerwony” górnik, który zostaje wplątany w spisek mający na celu obalenie władzy „Złotych”.
Na tę chwilę seria liczy aż sześć tomów, a siódmy z nich jest obecnie opracowywany przez Browna. To świetna informacja dla wytwórni Paramount – jeśli pierwszy film okaże się oczekiwanym sukcesem, materiału źródłowego jest wystarczająco dużo, by mieć w kolekcji potencjalnie następną franczyzę obiecującą studiu regularne przychody.
Wybór Francisa Lawrence’a na reżysera projektu jest dowodem wiary w cykl Pierce’a Browna. Twórca odpowiada bowiem za trzy części filmowych „Igrzysk śmierci„, a także dwóch niedawnych prequelów. Te wpisy w CV dowodzą sporej umiejętności w tworzeniu widowisk trafiających do młodych czytelników. W zeszłym roku stanął również za kamerą „Wielkiego marszu„ Stephena Kinga. Scenariusz „Czerwonego świtu” napisze dla niego Justin Rhodes – autor tekstu do filmu „Terminator: Mroczne przeznaczenie„.
