Dwa mecze, osiem straconych goli. Lech rozbity przez Bayer! Mocne słowa po kolejnym 0:4 [ZDJĘCIA, FILM]

Kolejny bolesny wieczór Kolejorza w Lidze Europy. Lech Poznań przegrał z Bayerem 04 Leverkusen 0:4, ponosząc drugą porażkę w fazie ligowej europejskich rozgrywek. Po dwóch spotkaniach poznaniacy mają na koncie osiem straconych bramek i żadnej zdobytej. Po meczu trener Niels Frederiksen oraz piłkarze nie ukrywali, że niemiecki zespół był zdecydowanie lepszy. Padły również niepokojące informacje dotyczące zdrowia Wojciecha Mońki.

Starcie z Bayerem Leverkusen miało być dla Lecha Poznań kolejnym poważnym sprawdzianem na europejskiej arenie. Rzeczywistość ponownie okazała się jednak brutalna. Po wcześniejszej porażce 0:4 z Crystal Palace Kolejorz doznał drugiej przegranej w identycznym rozmiarze.




Niemiecka drużyna narzuciła tempo, z którym poznaniacy mieli ogromne problemy. Różnica była widoczna zarówno w organizacji gry, intensywności pressingu, jak i skuteczności pod bramką.

Frederiksen: Ktoś może powiedzieć, że nie nadajemy się do gry tutaj

Szkoleniowiec Lecha nie próbował ukrywać rozczarowania wynikiem. Zwrócił jednak uwagę na klasę dotychczasowych przeciwników i poziom, z jakim jego drużyna musi mierzyć się w europejskich pucharach.

– To był trudny mecz przeciwko bardziej dobrej drużynie. Byliśmy nerwowi w grze bez i z piłką. Tempo gry było o wiele wyższe niż to, do którego jesteśmy przyzwyczajeni w ekstraklasie – przyznał Niels Frederiksen.

Trener podkreślił, że dwie wysokie porażki powinny stać się dla zespołu ważną lekcją. Nie zgadza się jednak z opinią, że Lech nie zasługuje na występy na tym poziomie.

– Nie podobają nam się te wyniki i ktoś może powiedzieć, że nie nadajemy się do gry tutaj, ale ja tak nie uważam, bo musimy też spojrzeć na naszych rywali – zaznaczył szkoleniowiec.

Frederiksen przyznał również, że kolejne europejskie spotkania nie zapowiadają się łatwiej. Mimo to zapowiedział walkę o pierwsze zwycięstwo.

Skrzypczak: Jedna z najlepszych drużyn, przeciwko której grałem

O skali trudności spotkania mówił także Mateusz Skrzypczak. Obrońca Lecha nie miał wątpliwości, że Bayer był zespołem zdecydowanie lepszym, a poznaniacy nawet w swoich lepszych fragmentach nie byli w stanie przejąć rzeczywistej kontroli nad wydarzeniami na boisku.

– Myślę, że mieliśmy swoje momenty, ale miałem takie wrażenie, że oni wszystko kontrolują. Byli też bardzo intensywni, cały czas szli pressingiem – ocenił piłkarz.

Skrzypczak podsumował klasę rywala wyjątkowo wymownie:

– Myślę, że była to jedna z najlepszych drużyn przeciwko której grałem w życiu.

Gurgul wskazuje na błędy Lecha. Nie tylko klasa rywala zdecydowała

Michał Gurgul, podobnie jak pozostali przedstawiciele Kolejorza, dostrzegł wyraźną różnicę jakości między obiema drużynami. Zwrócił jednak uwagę, że poznaniacy nie mogą tłumaczyć całej porażki wyłącznie siłą przeciwnika.

– Podobnie jak w ostatnim meczu rywal wykorzystał nasze błędy. W sytuacjach, które wykreowali zawodnicy Bayeru mogliśmy się lepiej zachować – przyznał obrońca.

Gurgul podkreślił, że drużyna musi przeanalizować popełnione błędy i w kolejnych spotkaniach postawić rywalom zdecydowanie trudniejsze warunki.

Kolejny problem? Wojciech Mońka z urazem

Wysoka porażka może nie być jedynym zmartwieniem poznańskiego zespołu. Spotkania z Bayerem nie dokończył Wojciech Mońka, który zgłosił problem mięśniowy.

Niels Frederiksen przyznał, że na szczegółową diagnozę jest jeszcze za wcześnie, choć jego pierwsze odczucia nie wskazują na poważną kontuzję.

– Poczuł coś w mięśniu, musieliśmy go zdjąć z boiska, bo nie chcemy mieć kolejnych kontuzji w zespole – wyjaśnił trener.

Szkoleniowiec ocenił jednocześnie, że występ zawodnika w najbliższym spotkaniu z Koroną jest mało prawdopodobny.

Europa bez litości. Co dalej z Kolejorzem?

Dwie kolejki, dwie porażki, bilans bramkowy 0:8. Początek fazy ligowej Ligi Europy jest dla Lecha wyjątkowo trudny.

Spotkania z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen pokazały, jak duży dystans dzieli obecnie mistrza Polski od czołowych europejskich zespołów. Poznaniacy mają jednak przed sobą kolejne okazje, by udowodnić, że potrafią wyciągać wnioski z bolesnych lekcji.

Na razie pozostaje jedno pytanie: kiedy Kolejorz pokaże w Europie oblicze, które pozwoli mu realnie powalczyć o punkty?

Źródło wypowiedzi: Biuro Prasowe Lecha Poznań / lechpoznan.pl

Fot. Mateusz Łysiak /Wielkopolskamagazyn.pl 

 

Artykuł Dwa mecze, osiem straconych goli. Lech rozbity przez Bayer! Mocne słowa po kolejnym 0:4 [ZDJĘCIA, FILM] pochodzi z serwisu WIELKOPOLSKA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *