Kiedy Robert Fico rozpoczynał walkę z tzw. politycznymi organizacjami pozarządowymi, nie mógł przypuszczać, że jej ofiarą padnie jeden z jego z największych sojuszników w kraju.
Przez ponad 20 lat związki zawodowe działały jak dobrze naoliwiona maszyna, pomagając w masowych kampaniach politycznych, organizując protesty, w tym przeciwko konkurentom Ficy, lobbując swoich członków w kampaniach wyborczych i robiąc wiele pożytecznych rzeczy na rzecz jednej partii — Smeru.
Dzisiejszy protest Konfederacji Związków Zawodowych (KOZ) może być postrzegany jako koniec politycznego małżeństwa, a może biznesowego układu między Smerem a ludźmi, którzy robili meksykańskie fale z tysiącami zmanipulowanych, okłamanych, wykorzystywanych i zbiorowo dręczonych pracowników. Fico traci niezwykle silnego sojusznika i przestaje być partią z monopolem na reprezentowanie ludzi pracy.
Polityczna współpraca trwała ponad 20 lat
Już w listopadzie 2002 r. Smer zaczął przyglądać się związkom zawodowym. Po pierwszym wspólnym spotkaniu liderzy związkowców mówili o partii Ficy jako o ich „najbliższym sojuszniku w parlamencie”. Fico zasiadł przy jednym stole z Ivanem Saktorem — wpływowym szefem Konfederacji Związków Zawodowych (KOZ), a następnie dał się usłyszeć: „To naganne nie współpracować z tymi, którzy poruszają się wśród ludzi i znają ich poglądy”.
Protest związkowców w Bratysławie, 30 września 2025 r.David Ištok / Aktuality.sk
Miesiąc później Smer ogłosił, że nie jest już partią trzeciej drogi, jak nazywano ją od samego początku, a zamiast tego zadeklarował centrolewicową orientację polityczną. Politycy wzięli udział w wiecach związków zawodowych zwanych Gwiaździstym Marszem Związkowców, a Fico wyczuł okazję do zawarcia umowy z tak wpływowym partnerem, który w tym czasie był krytyczny wobec rządu Mikulása Dzurindy. To, co zrozumiałe, odpowiadało Smerowi.
W 2003 r., po roku funkcjonowania drugiego rządu Dzurindy, związki zawodowe wystosowały petycję o przedterminowe wybory. Smer automatycznie do nich dołączył. I chociaż kolejne referendum w kwietniu 2004 r. zakończyło się niepowodzeniem, z frekwencją poniżej 36 procent, partnerstwo między liderami związkowymi a Smerem ponownie się pogłębiło. W noc referendum, kiedy liczono głosy, lider związku Ivan Saktor był w siedzibie Smeru.
Jednak szefowie związków zawodowych próbujący zintegrować je ze Smerem napotkali na opór bazy członkowskiej w listopadzie 2004 r. Delegaci na zjazd KOZ odmówili wskazania Smeru jako strategicznego lub priorytetowego partnera w dokumencie zatytułowanym „Przesłanie do obywateli”.
Jednak w tym samym czasie Smer próbował już zjednoczyć wszystkie małe partie lewicowe pod swoją egidą, a jeśli związki zawodowe chciały partnera politycznego, Smer był logicznym wyborem. A Fico wiedział, że dogadując się ze związkowcami, sprawi, że Smer przesunie się z politycznego centrum na lewicę, gdzie czuł się najbardziej bezpieczny i autentyczny.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nowej szefowej związków od początku przeszkadzał układ ze Smerem
Fico chciał, by Smer stał się partią socjaldemokratyczną. Albo przynajmniej żeby za taką uchodził. Związki zawodowe i przyszły premier zainicjowali nawet strajk generalny, ale zakończył się on absolutnym fiaskiem. Jednak W 2005 r. KOZ i Smer podpisały umowę o współpracy. Związkowcy oficjalnie stali się polityczną organizacją pozarządową Smeru. Przez lata korzystali na tym zwłaszcza szefowie związków.
Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero w 2022 r. wraz z pojawieniem się nowej szefowej związku. Monika Uhlerova kwestionowała umowę ze Smerem praktycznie od samego początku, co zirytowało szefów Smeru, którzy w tym czasie planowali powrót do władzy i zemstę.
Dziś związki zawodowe sprzeciwiają się konsolidacji budżetu — bezsensownym planom, które nie rozwiązują problemu, a jedynie zabierają ogromne sumy pieniędzy z kieszeni zwykłych ludzi i firm. Jeszcze kilka lat temu mogłoby to ujść rządzącym na sucho dzięki gadce o silnym państwie i solidarności społecznej. W gabinecie premiera mieliby o jeden wielki problem mniej. Ale dziś KOZ nie wykonuje już brudnej roboty dla Smeru.
