
Iga Świątek niestety ponownie nie znalazła sposobu na Amandę Anisimovą i ku rozczarowaniu kibiców drugi rok z rzędu odpadła z WTA Finals już na etapie fazy grupowej. W Rijadzie Polka była w stanie wygrać jedynie z Madison Keys, a to było zbyt mało, aby myśleć o najlepszej czwórce. Tuż po meczu, któremu towarzyszyło wiele negatywnych emocji, postarała się znaleźć przyczynę porażki. Jej słowa mocno poniosły się mediach. – Nie rozumiem tego – wypaliła.
