
Kierowcy, którzy swoje pierwsze kilometry za kierownicą pokonywali Dużymi Fiatami czy Polonezami, zapewne dobrze pamiętają pewien sprytny sposób, dzięki któremu w niskich temperaturach silnik szybko łapał temperaturę roboczą, a wnętrze szybko się rozgrzewało. Paten niewątpliwie działał, ale dziś lepiej go nie stosować.
