
Morze Czarne znalazło się na granicy ekologicznej katastrofy – alarmują ukraińskie służby i naukowcy. Według Marynarki Wojennej Ukrainy działania Rosji, w tym wiercenia na szelfie i intensywna aktywność wojskowa, prowadzą do zubożenia biosfery oraz emisji metanu w rejonie okupowanego Krymu. Eksperci ostrzegają, że akwen może wkrótce przekształcić się w „martwą strefę”, w której życie przestanie istnieć.
