
Pewnie już to mówiłam, ale lubię Inside Seaside za to, że co listopad przychodzi z pomocą biednym dziennikarzom odstawionym brutalnie od letnich festiwali. Niech ktoś jeszcze tylko zrobi jakiś festiwal zimą! No, a po drugie line-up tam to też jest zawsze taki sztos, że mam ochotę oświadczyć się komuś, kto za to odpowiada. Odezwij się, jeśli to czytasz.
