
Polskie tenisistki w sobotę miały wolne od gry, po zwycięstwie 3:0 w piątek z Nową Zelandią mogły poświęcić czas na spotkanie z kibicami. Czekały jednak na wynik spotkania Nowej Zelandii z Rumunią, drugiego w tym turnieju. Gdyby tym pierwszym udało się sprawić niespodziankę, wygrać to spotkanie, Polki mogłyby nawet w niedzielę nie potrzebować zwycięstwa. Po spotkaniach singlowych wszystko zostało już jednak ustalone.
