Elektryczny Raj. Jak Alpy zamieniły się w gigantyczny ładowarkę

Zawsze miałem w głowie pewien motoryzacyjny obraz: Alpy, to arcydzieło natury. Podbój tych monumentalnych przełęczy – z Grossglockner na czele – wymagał tradycyjnego rodowodu: wielkiego silnika i bolesnego paragonu na stacji paliw. Nie tym razem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *