
Pół żużlowej Polski rozpływa się w zachwytach nad prezesem Falubazu Adamem Golińskim. Chodzi o transfer Dominika Kubery z Motoru Lublin. Zwłaszcza o to, że działacz miał to zrobić już w maju. Z naszych ustaleń wynika jednak, że to nieprawda, że Kubera do Falubazu trafił w innym terminie, a Goliński ukrywał to w tajemnicy przez trzy miesiące. Znamy szczegóły największego transferowego majstersztyku tego roku.
