Trafiali na front zamiast do pracy. Przymusowe wcielenia do armii

Miał być kierowcą lub pomocnikiem kuchennym. Oferowano 1600 euro miesięcznie i premię w wysokości 20 tysięcy euro. Młodzi Kenijczycy, wabieni lukratywnymi ofertami pracy, przybywają do Rosji. Kończą na froncie walcząc przeciwko Ukrainie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *