
Niemal wszyscy skoczkowie wyglądali we wtorkowy poranek, jak zbite psy. Rzadko zdarza się tak, że trzeba przyjść na skocznię tak wcześnie. Do tego Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) nie oszczędziła zawodników i zaserwowała im naprawdę trudny program. Przed południem były dwie serie treningowe i kwalifikacje, a po południu (godz. 15.10) będzie konkurs na normalnej skoczni (HS 95). Niektórzy budzili się bardzo długi, inni nie dobudzili się nawet do kwalifikacji.
