„Podstawiony” kierowca wyznał prawdę. Polityczka KO bez konsekwencji

Polityczka Koalicji Obywatelskiej przywiozła mężczyznę, który miał prowadzić jej samochód i być sprawcą kolizji, po której uciekł. W trakcie rozmowy z policjantami przyznał się jednak, że to kobieta namówiła go do złożenia nieprawdziwych zeznań. Sprawa trafiła do sądu, a ten zdecydował, że polityczka nie popełniła przestępstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *