Zieliński na chwilę uciszył Madryt. Cios w doliczonym czasie, to był koniec

Nie kończy się dobra passa Piotra Zielińskiego. Polak co prawda nie zagrał zbyt wielu minut w zeszłotygodniowych derbach Mediolanu, ale za to dziś w konfrontacji z Atletico Madryt biegał po boisku od pierwszego gwizdka arbitra. Za zaufanie trenerowi nasz rodak odpłacił się w drugiej połowie, strzelając gola wyrównującego dla Interu. Niestety w końcówce zawiedli jego koledzy. Dramat gości pomocnik oglądał totalnie bezradny, z ławki rezerwowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *