Wielu faktów o „Lewym” nie znał nikt. Przeszłość jak otwarta książka

Z okładki patrzy Robert Lewandowski, ale nie jest to zdjęcie, jakich pełno w Internecie. Jego twarz jest mocno niedoskonała, bez make-upu, pełna odbarwień, z zarostem wstępnie proszącym o użycie maszynki. Fryzura niby ułożona dobrze, lecz z przebijającymi się przez nią siwymi włosami. Na ustach uśmiechu nie ma w ogóle. Trudno było o dobór lepszego ujęcia na otwarcie książki Sebastiana Staszewskiego, która w założeniu ma pokazać Lewandowskiego jako człowieka. A treść jest jeszcze lepsza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *