
Niewiele jest melodii, które w tak niepozorny sposób potrafią wędrować przez dekady i gatunki. Motyw, który wielu kojarzy z popowym „Wasted” Margaret lub tanecznym hitem Shazzy, ma znacznie dłuższą historię, niż mogłoby się wydawać. Jej początki sięgają lat 60., a trop nieuchronnie prowadzi do Ireny Santor – artystki, która nieoczekiwanie stała się wspólnym mianownikiem dla muzycznych światów pozornie nie do połączenia.
