
Niezłego zamieszania narobił były już wiceprezes Stali Gorzów Patryk Broszko, który na konferencji poinformował o nieprawidłowościach finansowych w klubie, których nie zdążył rozliczyć. Mówił o przelewach, dla których on nie widział uzasadnienia. Z miasta płyną sygnały, że za rok znów trzeba będzie ratować Stal kredytem. W dramatyczne tony uderza radny Gorzowa i były prezes Stali Jerzy Synowiec. Nie gryzie się w język i ma jedną prośbę do prezydenta. Mówi, że robi to, bo za rok los Stali może być opłakany.
