
Marek Papszun całym sobą chce opuścić Raków, jednak Legia robi za mało, by mu w tym pomóc. W Częstochowie w całej sprawie panuje względny spokój, który nie wpływa destabilizująco na plany osób, które zarządzają klubem. Najlepszym dowodem jest… wizyta Michała Świerczewskiego w Chinach. Jak jednak słyszymy – ona w żaden sposób nie wpływa na ewentualną dynamikę rozmów z Legią.
