
Po 17 minutach meczu Polski z Francją chyba niewiele kibiców było w stanie uwierzyć w to, co działo się na parkiecie Maaspoort Areny w 's-Hertogenbosch. Tak świetnie, niemal bezbłędnie grał nasz zespół. I dobrze było jeszcze do końca pierwszej połowy, a nawet na początku drugiej. A skończyło się na pogromie. Bardzo wymowne są tu słowa liderki ofensywy w polskim zespole Magdy Balsam, skutecznej do samego końca. Słowa tak bardzo obnażające to, co dzieje się z tą drużyną w ostatnich latach.
