0:6 „nowej” Polki z niedawną Rosjanką. Zwrot akcji, 155 minut thrillera w WTA

Dwa tygodnie temu Linda Klimovicova zadebiutowała w reprezentacji Polski – i uczynił to z przytupem, u boku Igi Świątek. Ruszyła do Francji, by powalczyć jeszcze o rozstawienie w eliminacjach Australian Open, w Trelaze koło Angers sprawiła już jedną niespodziankę. A teraz potrzebowała drugiej – z zawodniczką, o której w ostatnich dniach też było głośno. Mowa o Kamilli Rachimowej – kolejnej tenisistce, która uciekła z Rosji, zdecydowała się grać pod flagą Uzbekistanu. Ich mecz potrwał 155 minut, był pełen zwrotów. Polkę czekają miłe chwile po ogłoszeniu kolejnej aktualizacji rankingu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *