
W tym samym czasie, kiedy w Moskwie przebywali Steve Witkoff i Jared Kushner, do stolicy Rosji przybył również chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi. „Pekin chciał w ten sposób pokazać, że negocjacje z Rosją nie powiodą się bez udziału Chin” – twierdzi politolog Oleg Saakjan. Jak dodaje, Państwo Środka tylko czekało na taki scenariusz. „Rosja pokazała światu, że Donald Trump jest niewiarygodnym sojusznikiem” – dodaje.
