
Choć w świecie tenisa nadszedł – poza turniejami niższej rangi – martwy okres, nie oznacza to, że nic się nie dzieje, chociaż chodzi tu raczej o wydarzenia rozgrywające się poza kortem. Najlepszym tego przykładem jest ostatnia wypowiedź Coco Gauff, która zaprotestowała wobec tego, jak wygląda obecnie rzeczywistość w cyklu WTA. A tworząc medialny raban powołała się między innymi na mecze Igi Świątek.
