
San Antonio Spurs mimo przewagi do przerwy ulegli Cleveland Cavaliers 117:130 po dramatycznie słabej trzeciej kwarcie. Jeremy Sochan zaliczył jednak rekordowy czas gry w tym sezonie, rzucił 10 punktów i pokazał, że trener mu ufa. Drużynę Spurs czekają teraz dwa dni przerwy, a następnie ważny mecz z New Orleans Pelicans, którzy mają fatalny bilans.
