
Takie finały walk najbardziej wstrząsają, gdy jeden z pięściarzy triumfuje, a drugiego spotyka tragedia. Mistrz świata Jai Opetaia w obronie pasa mistrza świata federacji IBF zmierzył się z obowiązkowym pretendentem, Huseyinem Cinkarą. I wbrew przypuszczeniom wcale nie był to spacerek, bo twardy Niemiec w drugiej rundzie wstrząsnąć Australijczykiem. Niestety przegrał w koszmarny sposób, bardzo ciężko znokautowany. Niestety złe informacje płyną także dla Michała Cieślaka, naszego czempiona WBC w wersji interim.
