Tak potraktowany został Sochan. Efektowny wsad, a później „rola widza”

Z pewnością nie tak wyobrażał sobie ostatni mecz Jeremy Sochan. Polski jedynak w lidze NBA w starciu z New Orleans Pelicans pojawił się na parkiecie tylko w pierwszej kwarcie. Później obserwował poczynania swoich kolegów z San Antonio Spurs wyłącznie w roli widza. Szczególnie nerwowe były ostatnie sekundy spotkania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *