Pod rządami Czarzastego lewica może po prostu zniknąć [OPINIA]

Pojedynki Kwaśniewskiego i Millera, Janika i Oleksego, Olejniczaka i Napieralskiego były znakiem rozpoznawczym najpierw SdRP, a następnie SLD. Po słabych wynikach wyborów do Sejmu liderzy podawali się do dymisji bądź byli odwoływani przez partyjny kolektyw. A dziś?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *