
Sześć dni temu w Ahoy Arenie Francja grała z Holandią o pierwsze miejsce w grupie III i teoretycznie łatwiejszego rywala w ćwierćfinale. Wtedy lepsze były „Pomarańczowe”, ale obie drużyny rywalizujące wcześniej z Polską zrealizowały swój cel: znalazły się w najlepszej czwórce. I dziś doszło do rewanżu, ale stawką nie było złoto, a „tylko” brązowy medal. Jedne i drugie walczyły jak o życie, od samego początku. I do samego końca. O medalu zdecydowała dopiero dogrywka.
