
Polscy skoczkowie często mówili, że lato jest od trenowania, a zima od startowania. Tymczasem od kilku sezonów nasi zawodnicy są w ciągłej pracy właśnie w okresie, w którym powinni już być gotowi do rywalizacji. Cieszą pojedyncze dobre skoki Biało-Czerwonych, ale niestety tuż przed Turniejem Czterech Skoczni mamy obraz kadry zupełnie bezbarwny. Kolorytu nadaje jej jedynie Kacper Tomasiak. Tym bardziej szkoda, że 18-latek nie awansował do serii finałowej w niedzielnym konkursie w Klingenthal.
