Papszun przyznał się do błędu na pożegnanie. Znów zaskoczył dziennikarzy

To był słodko-gorzki wieczór pod Jasną Górą. Marek Papszun poprowadził Raków Częstochowa po raz ostatni przed prawdopodobnym objęciem sterów w Legii Warszawa. Jednak w cieniu piłkarskich emocji i pożegnań doszło do niezwykłego spotkania dwóch światów. Czołowy trener piłkarski w Polsce spotkał się z najlepszym szkoleniowcem w historii żużla. Papszun nie tylko oddał hołd „czarnemu sportowi”, ale przyznał się do błędu w ocenie tej dyscypliny. – Zmieniłem optykę – te słowa to miód na serca kibiców speedwaya.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *