
Aryna Sabalenka na chwilę odłożyła rakietę i zamieniła tenisowe korty na nowojorskie ulice. Liderka rankingu WTA, nie przejmując się kontrowersjami wokół swojej osoby, spędziła intensywne 48 godzin w „Wielkim Jabłku”, łącząc obowiązki ambasadorskie z luksusowym wypoczynkiem u boku partnera. Zakochani nie szczędzili sobie pieniędzy, bawiąc się m.in. w luksusowych restauracjach.
