Co za gest nowego właściciela Włókniarza. Poszły na to wszystkie oszczędności

Jakub Miśkowiak od dwóch lat walczy o to, żeby Włókniarz oddał mu 630 tysięcy złotych. Umowa, którą podpisał, ma pewien feler. Dlatego zawodnik zdecydował się na desperacki ruch i wrócił do klubu. Zrobił to, bo nowy właściciel Bartłomiej Januszka obiecał mu, że zrobi przelew. Dotąd sprawa nie została jednak rozwiązana. Znamy powód. Ma to związek z listopadową akcją CBA, które weszło do klubu i zabezpieczyło część dokumentów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *