Widzieliśmy jedną z największych dzielnic biedy na świecie

Kwartały zabudowań przecinają małe, pełne śmieci rynsztoki. Gdy patrzymy na okolicę z góry, widzimy ogromną powierzchnię blaszanych dachów. Okolica aż kipi. Dokoła stoją drobni sprzedawcy. Ktoś inny ciągnie wóz z drewnem. – Nie wyciągajcie pieniędzy ani wody – ostrzegają mnie lokalni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *