
Tylko niepoprawni optymiści mogli wierzyć w to, że tej nocy dojdzie do sensacji i Anthony Joshua (29-4, 26 KO) będzie musiał uznać wyższość Jake’a Paula (12-2, 7 KO) w walce wieczoru na gali w Miami. Były dwukrotny mistrz świata, a wcześniej złoty medalista olimpijski, w 6. rundzie przez nokaut pokonał w gruncie rzeczy niezłego pięściarza, ale poziomem nieprzystającego do pułapu, na jakim wciąż boksuje 36-letni Brytyjczyk.
